To Duch Święty spowodował, swoim boskim natchnieniem, że w Kościele miesiąc listopad rozpoczyna się od spojrzenia w niebo i spotkania z naszymi świętymi Patronami, a potem z troską stajemy przy naszych bliskich zmarłych w czyśćcu, którzy potrzebują naszej pomocy modlitewnej. Czynimy to począwszy od Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, poprzez następne uprzywilejowane dni w tym względzie i tak przez cały listopad. Trzeba nam tę okazję dobrze wykorzystać dla pomocy naszym braciom i dla naszego zbawienia.
Ten czas jest także dobrą okazją do tego, aby przywołać niektóre myśli z nauczania Sługi Bożego ks. Jana Marszałka w tym ważnym, ale i trudnym temacie. Przypominał on wiele razy, że zgodnie z nauczaniem Pisma Świętego nasza modlitwa za zmarłych jest obowiązkiem, bo nie znamy co Bóg postanowił na sądzie po śmierci. Dlatego też idziemy na wspólną modlitwę przy pogrzebie, by troszczyć się o duszę zmarłego. I tu, jak pamiętamy, ciągle rozbrzmiewała zachęta naszego świętego pasterza, by wspierać zmarłego przyjęciem Komunii Świętej. Pełne uczestnictwo we Mszy pogrzebowej związane jest ściśle z przyjęciem Ciała Pańskiego. Wtedy nasza pomoc jest dla niego skuteczna. Nie wystarczą kwiaty i wieńce.
Kilka razy można znaleźć w zapiskach Sługi Bożego zachętę do modlitwy za kapłanów, którzy pomagali nam na drogach zbawienia. Pamięć o zmarłym duszpasterzu to świadectwo dobrego serca parafian, ukształtowanego przy Sercu Bożym. Na pogrzebie jednego z proboszczów mówił, że pamięć o proboszczu jest wyrazem dobrej, życzliwej pamięci parafian, ale także przyczynia się do ich dalszego duchowego wzrostu. Związek duchowy ze zmarłym duszpasterzem, który trwa nadal po śmierci, jest owocem działania łaski Bożej w sercu wierzącego.
Troska o doczesne szczątki zmarłego jest również przejawem naszej miłości do niego i znakiem naszej wiary, że ciało człowieka ochrzczonego było świątynią Ducha Świętego. Przychodzimy na pogrzeb, aby pamiętać i tę pamięć budujemy przez ufną modlitwę.
Po śmierci kogoś bliskiego i na pogrzebie towarzyszą nam niewątpliwie żal i smutek. Pamiętamy, ż i Pan Jezus zapłakał przy grobie przyjaciela Łazarza. Jednak dla nas, którzy nosimy w naszych sercach światło łaski Bożej, nigdy nie jest to rozpacz. Niewątpliwie to odróżnia wierzącego od tych, którzy tej łaski nie otrzymali. Stąd i charakter naszej modlitwy.
W wielu kazaniach pogrzebowych ks. Prałat cytował słowa Pana Jezusa: Jam jest zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we mnie choćby i umarł żyć będzie, a każdy, kto żyje i wierzy we mnie nie umrze na wieki (J 11,25). Jak Chrystus zmartwychwstał i my zmartwychwstaniemy. Widać, jak bardzo sam żył tym przekonaniem i z jaką gorliwością przekazywał nam tę żywotną prawdę.
Serdecznie zapraszam na wspólną modlitwę w naszej parafii w Łodygowicach o rozpoznanie woli Bożej i o błogosławieństwo Boże w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. Jana Marszałka. Tym razem 16 dzień miesiąca przypada w niedzielę. Msza Święta w parafii jest o godzinie 17.00 i włączymy się w nią z naszą szczególną intencję. Naszej modlitwie będzie przewodniczył rodak ks. Infułat Michał Jagosz. W ostatnich tygodniach opublikował książkę „Z pokolenia na pokolenia”, w której zgromadził i opracował cenny materiał na temat kapłanów i duszpasterzy z naszej parafii. Jest to potrzebna publikacja, bo z jednej strony ukazuje bogaty kontekst, w którym z taką mądrością posługiwał Sługa Boży ks. Jan, a z drugiej strony wiąże się to kolejną historyczną rocznicą w naszej parafii, która już się zbliża. Książka jest do nabycia w parafii. Więcej na jej temat w następnym numerze naszego pisemka „Nasz Czas”.
ks. Stanisław Mieszczak SCJ
postulator