W poprzednich kilku odcinkach naszej refleksji o życiu i posłudze Sługi Bożego ks. Jana Marszałka koncentrowaliśmy się na znaczeniu ofiary w wymiarze religijnym i nadprzyrodzonym. Były to tematy poruszane przez niego w homiliach i katechezach. Odwoływał się zawsze do nauki Kościoła w tym względzie. Różne aspekty tej refleksji prowadzą nas jeszcze do Matki Najświętszej. Tak ściśle zjednoczona z naszym Zbawicielem również i Ona składa swoją ofiarę wraz z Nim. Warto więc zwrócić uwagę na pewne szczegóły, które mogą pomóc i nam w pogłębianiu naszego życia religijnego.
Wiele razy przywołujemy scenę zwiastowania, w czasie której padają z ust Maryi tak dobrze znane nam słowa: Oto ja służebnica Pańska (Łk 1,38). Padają one po krótkim dialogu z Archaniołem Gabrielem, który przedstawia jej zadanie, które Pan Bóg zaplanował dla Niej. Maryja nie rozumie tego zadania do końca, ale podporządkowuje się woli Boga. Niech Mi się stanie według twego słowa! W tym podporządkowaniu się woli Bożej wyraża się ofiara Maryi. Ofiarując siebie przyczynia się tym samym do dzieła zbawienia swojego Syna, czyli odnowy człowieka.
Ofiara i poświęcenie Maryi uczyniły z Niej potężną „ostoję” dla słabego i grzesznego człowieka, jak zanotował ks. Jan. Ona, Niepokalana, przez swoje poświęcenie „przyniosła niebo na ziemię i ziemię podniosła do Boga”. Była przecież zwykłą dziewczynką ze swojego rodu, choć „pełną łaski”, jak podkreślił Anioł (Łk 1,28). Swoim aktem oddania i pełnym wiary podnosi to co ziemskie do Boga samego i Boga sprowadza na ziemię. Stało się to przez ofiarowanie własnego życia Panu Bogu.
Ma to wielkie znaczenie dla nas wierzących. Niejeden z nas chce być dobrym, świętym. Tyle razy postanawiamy poprawę z naszych ułomności. Życie człowieka jest naznaczone dramatycznymi zmaganiami o najwyższe wartości. Niestety, często różne przyziemne motywy osłabiają naszą wolę. To co przyziemne bardziej nam się podoba, angażuje nasze uczucia i warunkuje decyzję naszej woli. Rezygnujemy więc z szukania tego co prawdziwie lepsze dla nas, a pozostajemy na zaspokajaniu naszych przyziemnych przyjemności.
Dlatego tutaj właśnie, gdy pojawia się w naszym życiu perspektywa czegoś lepszego, wspanialszego, a brakuje nam sił i odwagi, trzeba nam pomocy duchowej, ostoi – jak mówi ks. Jan. Niepokalana i pełna łaski wzniosła się ponad ludzki odruch: „nie wiem”, „nie umiem”, „nie chcę”, „nie chce mi się”, a podporządkowuje się woli Bożej i dlatego zaczyna się realizować w życiu człowieka dzieło jego odnowy, dokonane przez Zbawiciela. Ta pomoc duchowa przychodzi właśnie przez obecność Matki Najświętszej w naszym życiu. Duchowe związanie z Nią pomoże i nam w trudach i walkach codziennego życia podjąć decyzję przyjęcia woli Boga, która jest dla nas zawsze najlepszym rozwiązaniem. Maryja pomoże nam uleczyć duchowe rany po nieudanych wcześniejszych wysiłkach.
Maryja jest dla nas ostoją, bo swoim ofiarowaniem się Bogu nie tylko była pełną łaski, ale także tą łaską wspiera i nas, jeżeli się z Nią zwiążemy duchowo. Moc płynąca od Boga, łaska, potrzebuje współdziałania ze strony człowieka. Maryja wykonała to doskonale przez ofiarowanie każdego momentu swojego życia Bogu. Kiedy my zwiążemy się z Nią duchowo, wtedy Ona pomoże i nam dokonać akceptacji woli Boga i ofiarować nasze życie Jemu.
Wiele razy ks. Jan przypominał nam, że jeśli pragniemy rozwijać się jako osoby dojrzałe, jeśli pragniemy doskonalić nasze życie, nie może zabraknąć ofiary i poświęcenia. By wypracować jakąś pozytywną cechę naszego charakteru, nigdy nie obejdzie się bez wyrzeczeń, bez bólu i ofiary. Dlatego tak łatwo człowiek rezygnuje z wysiłku poprawy. I właśnie Matka Najświętsza jest nam tutaj ostoją i pomocą. Ks. Jan przywołuje przykład św. Jana Apostoła, który jako jedyny wytrwał pod Krzyżem naszego Pana. Wytrwał, bo był mocno związany z Matką Najświętszą.
Ofiara Maryi objawia się także w Jej postawie wiary. Ona uwierzyła do końca w to co mówi to Niej Pan Bóg. W ten sposób stała się również ostoją dla innych. Wyraża to Elżbieta swoim pozdrowieniem przy nawiedzeniu jej przez Maryję. «Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana» (Łk 1,45). Podczas gdy Ewa w raju nie wierzyła do końca w to co mówił do niej Bóg, Maryja naprawia ten błąd i całym swoim życiem wyznaje swoją wiarę Bogu. Dlatego jest ostoją dla nas słabych i chwiejnych, którym nieraz bardziej imponuje to co doczesne niż obietnica Ojca w niebie. Jest Matką Nieustającej Pomocy.
Kolejne nasze spotkanie z modlitwą o rozpoznanie woli Bożej w sprawie Sługi Bożego ks. Jana Marszałka oraz odkrycia znamion jego świętości odbędzie się, jak zwykle, 16 września o godzinie 18.00. Jest to środa, dzień w którym ks. Jan Marszałek nauczył nas zwracać się do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Modlitwie naszej będzie przewodniczył ks. dr Mariusz Czajkowski CM, który bardzo dużo pomaga nam w procesie beatyfikacyjnym. Został zaprzysiężony jako tłumacz dokumentów i zeznań. To też dobra okazja, by objąć go naszą modlitwą i wesprzeć w realizacji naszego wspólnego dzieła. Zatem do spotkania przy ołtarzu w Łodygowicach.
Niech Bóg obdarzy nas radością i pokojem w naszej służbie dla Niego!
ks. Stanisław Mieszczak SCJ
postulator