Temat ofiary jest bardzo częsty w zapiskach Sługi Bożego ks. Jana Marszałka. Próbowałem przybliżyć niektóre z jego wielu aspektów już w poprzednich miesiącach. W perspektywie nabożeństwa różańcowego i osoby św. Jana Pawła II pragnę podjąć temat posłuszeństwa woli Bożej, który już w Starym Testamencie jawi się jako prawdziwa ofiara składana Panu Bogu. Również w Osobie naszego Zbawiciela w Nowym Testamencie wartość ta nabiera jeszcze większego znaczenia. Zatem przedstawia ją także ks. Jan w swoich homiliach i katechezach jako najważniejszy wymiar ofiary. Przykładem jest nam zawsze Maryja i Jej wierny sługa św. Jan Paweł II.
Z pewnością na pierwszym miejscu trzeba rozważyć ofiarę samego Jezusa Chrystusa. Ks. Jan wiele razy odwołuje się do nauczania św. Pawła w liście do Filipian: Jezus „uniżył samego siebie stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (Flp 2,8). Największa wartość ofiary Zbawiciela polegała właśnie na Jego posłuszeństwie Ojcu. Grzech i jego konsekwencje (większa skłonność do zła niż do dobra, cierpienie i śmierć) mają początek w akcie nieposłuszeństwa człowieka wobec woli Bożej. Naprawa zatem losu człowieka musiała polegać na posłuszeństwie. Dokonał tego w najpełniejszy sposób właśnie Jezus.
W jednej z homilii ks. Jan przywołuje piękne porównanie. W świecie materialnym zauważamy zasadę konieczności, która pozwala zachować porządek i harmonię w życiu społecznym. Jest to bardzo zrozumiałe i dobre. Jednak na poziomie moralnym to właśnie posłuszeństwo rodzi harmonię, piękno i dobro, wartości jeszcze większe. Posłuszeństwo woli Bożej buduje właściwe relacje między ludźmi. Posłuszeństwo Bogu stwarza właściwe środowisko dla wychowania dzieci przez rodziców, ale także wskazuje potrzebę opieki starszych rodziców ze strony ich dzieci. Posłuszeństwo kanonom zawartym w stworzeniu prowadzi artystów do ukazania harmonii i piękna, które w tworzonych dziełach odzwierciedlają piękno samego Boga, przybliżają do Niego. Odkrycie praw natury i dostosowanie się do nich jest również wspaniałą ofiarą uwielbienia Boga. Jest to posłuszeństwo samemu Bogu.
Posłuszeństwo Bogu jest prawdziwą ofiarą, która najbardziej podoba się Jemu. Po wiele razy znajdujemy w zapiskach cytat z księgi Psalmów: “Nie chciałeś ofiary krwawej ani obiaty, lecz otwarłeś mi uszy; całopalenia i żertwy za grzech nie żądałeś. Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę; w zwoju księgi o mnie napisano: Jest moją radością, mój Boże, czynić Twoją wolę, a Prawo Twoje mieszka w moim wnętrzu»” (Ps 40,7-9). Składanie ofiary nie może sprowadzać się do zewnętrznej formalności, bez podporządkowania ducha Panu Bogu. Gdy człowiek nie jest posłuszny Bożym przykazaniom wtedy składane ofiary nie podobają się Bogu, nie są Mu przyjemne (por. Jer 6,20). Nawet wszelkie akty kultu stają się obrzydliwe dla Niego (por. Am 5,21n).
Nasz Sługa Boży podkreśla w tym temacie także rolę Kościoła Katolickiego. Jego zadaniem jest ciągle przypominać o Bożym Prawie i o przykazaniach. „Każe szanować małżeństwo, pracę, uczciwość, posłuszeństwo, … opanowanie złości. Kościół pod tym względem jest święty i nieugięty. Stoi niezachwiany na straży twardych obyczajów i moralności Chrystusowej. Nie ustąpi przed światem mody i tzw. postępu. Stąd zarzuty, że jest zacofany, nieżyciowy, niewspółczesny. Stąd jednak i Jego siła – w wielkoduszności swego posłuszeństwa, którego celem jest i będzie uszlachetnienie, uświęcenie ludzkości. Ta jest wola Boża, uświęcenie wasze” (1Tes 4,3). Wspomniana tu świętość Kościoła to nic innego jak wierność Chrystusowi i Prawu Bożemu.
Ksiądz Prałat mówi także o konieczności kształtowania woli człowieka, która jest fundamentem posłuszeństwa. Wola u człowieka jest rodzajem władzy. Gdy jest odpowiednio silna potrafi „rozkazywać władzom niższym” i składnia do podjęcia wysiłku moralnego. Zatem potrzeba kształtować silną wolę w duchu posłuszeństwa Panu Bogu, a trwanie we wspólnocie Kościoła jest w tym bardzo pomocne. Natomiast przy bezczynności moralnej wola się osłabia. Wyrastają i stają się coraz silniejsze odruchy naszej natury, które przypominają chwasty na glebie uprawnej lub pasożyty na cennym drzewie. Ks. Jan wskazuje na wielką rolę rozumu i łaski Ducha Świętego przy kształtowaniu woli. Do pasożytów zalicza chociażby karmienie się pochwałami, bo one usypiają czujność.
Nasza modlitwa w miesiącu październiku zbiega się z rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na katedrę św. Piotra (16 października 1978). Znamy też związek św. Jana Pawła II z naszym Sługą Bożym ks. Janem Marszałkiem. O poprowadzenie modlitwy poprosiłem tym razem ks. prałata Stefana Misińca, który chętnie podjął tę posługę. Zatem spotkajmy się przy ołtarzu w Łodygowicach w piątek 16 października. O godzinie 17.00 rozpoczyna się różaniec i po nim Msza Święta.
Niech wspólne trwanie na modlitwie przybliży dzień beatyfikacji Sługi Bożego ks. Jana.
ks. Stanisław Mieszczak SCJ
postulator