Sprawozdanie z miesięcznicy z 16 lipca 2025 - Kazanie ks. Stanisława Wójcika

Kazanie wygłoszone przez ks. Stanisława Wójcika, proboszcza na Złotych Łanach w Bielsku-Białej podczas Mszy św. o błogosławieństwo Boże w prowadzonym procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. Jana Marszałka

 

 

SZKAPLERZ W ŻYCIU SŁUGI BOŻEGO KS. JANA MARSZAŁKA

 

Dziękujemy Bogu za to święte zgromadzenie w dniu tak bardzo ważnym dla wielu z nas. Z racji 16 dnia miesiąca, w którym pragniemy rozpoznawać wolę Bożą względem ks. Jana Marszałka, ale także i z tej racji, że Kościół obchodzi dzisiaj wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel - MATKI BOŻEJ SZKAPLERZNEJ. Chrystus jest naszym Zbawicielem. On jest Drogą Prawdą i Życiem ... Chrystus prowadzi nas do Ojca, o tym jesteśmy przekonani. Najpewniej zdąża za Chrystusem i naśladuje Go ten, kto naśladuje Maryję. Ona jest najściślej zjednoczona z Jezusem. Dała Mu ludzkie ciało, ludzką naturę.

Między Maryją a Jezusem była zawsze pełnia zrozumienia i porozumienia. Ona W Niego wierzyła, zaufała Mu i kochała. Jest dla nas wszystkich wzorcem wiary, nadziei i miłości. Jest przewodniczką na drogach wiodących do zbawienia. Przyjęła wolę swego Boga gdy wyznawała: ,,Oto ja, Służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego". Bóg uczynił Jej wielkie rzeczy... i przez Nią uczynił wielkie rzeczy... Jesteśmy przekonani, że o tej prawdzie wiedział doskonale ks. Jan, że tą prawdą żył i tę prawdę wiary i całe swoje życiowe doświadczenie, z tej prawdy wynikające - nam przekazywał. A przekazywał ją często przy ołtarzu Najświętszego Serca Jezusowego - gdzie w latach mojego dzieciństwa umieścił obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Przy którym w każdą środę była odprawiana Msza św. z kazaniem i nowenna do MB Nieustającej Pomocy, gromadząc sporo osób na nowennie. Drugim ważnym miejscem był ołtarz MB Częstochowskiej, gdzie bardzo często odprawiał w Msze św. A trzecim znajdujący się obok niego ołtarz MLB Różańcowej z eksponowanym na różne święta i wspomnienia obrazem MB Szkaplerznej. Obraz ukazujący wizję, objawienie szkaplerzne św. Szymonowi Stockowi z 1251 r. Obraz bardzo sugestywny i piękny w przekazie prawdy o tajemnicy Szkaplerza. I o tym moi Drodzy Rodacy, chciałbym dzisiaj powiedzieć słowo. O szkaplerzu, który łączy się nierozerwalnie z zakonem karmelitów, a wcześniej pustelnikami, eremitami żyjącymi kiedyś na Górze Karmel, nad Morzem Śródziemnym w Palestynie, na tej samej, na której w czasach Staro testamentalnych żył i działał prorok Eliasz.

Karmel od początku swego istnienia był maryjny. Ojcowie karmelitańscy powtarzali: „Karmel cały jest maryjny". Kiedy karmelitom W wieku XIII groziły różne niebezpieczeństwa, Kiedy musieli opuścić swoją starożytną siedzibę w Ziemi Świętej, właśnie na Karmelu z powodu prześladowań ze strony saracenów i przenieśli się do Europy na Stary Kontynent. Mieli nadzieję tutaj prowadzić swoje eremickie życie. Niestety nie znaleźli zrozumienia wśród Europejczyków, do tego stopnia, że myślano nawet o kasacie zakonu. Momentem zwrotnym stała się wizja św. Szymona Stocka, przełożonego generalnego, który widząc niebezpieczeństwa grożące zakonowi modlił się gorąco do Matki Bożej o ratunek. Ten ratunek przyszedł w nocy z 15/16 lipca 1251 r. Według tradycji Maryja Dziewica, wskazując św. Szymonowi na szkaplerz, powiedziała: ,,Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twego Zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. To jest znak zbawienia, tarcza w niebezpieczeństwach i symbol przymierza". Do tych słów Ojciec święty Jan XXII dołączył przywilej sobotni. Czyli obietnice Matki Bożej, w której zapewnia Ona, że dusze noszących szkaplerz, którzy zachowują czystość wg stanu i wierność modlitwie, zostaną wybawione z czyśćca W pierwszą sobotę po ich śmierci.

Szkaplerz łączy się z obietnicami. Trzeba go nosić, ale, jak poucza papież Pius XII ,, ...niech nikt nie sądzi, że nosząc tę szatę, może oddać się opieszałości serca i obojętnym duchem czekać na zbawienie, bo jak mówi Apostoł: ,,z bojaźnią i lękiem starajcie się o zbawienie wasze.

Szkaplerz nie jest amuletem, czy talizmanem. Nie jest znakiem magicznym. Jest płaszczem Maryi, jest znakiem pokuty i nawrócenia. Szkaplerz wyraża pragnienie kształtowania swego życia w oparciu o przykład Maryi słuchającej, modlącej się, by tak jak Maryja wypełniać wolę Boga. Szkaplerz nas mobilizuje. ile razy spojrzymy na szkaplerz, ile razy sobie o nim przypomnimy, winniśmy modlić się słowami Apelu: „Maryjo, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam .." albo słowami antyfony: „ Pod Twoją obronę .." Taka postawa wyrasta z miłości. Miłość - to znaczy być przy Osobie, którą się miłuje.

Moi Drodzy!

Chrystus pod Krzyżem dał nam Maryję za Matkę. „Oto Matka twoja". Szkaplerz przypomina nam o opiece Maryi ... Ona idzie z nami ... Ona z nami, w naszej parafii zawsze szła: Przypomnę tylko o dwóch rzeczywistościach, które istniały w przeszłości w naszej parafii.

• W 1857 roku - przy tym kościele. ówczesny ks. proboszcz łodygowicki ks. Rybarski założył Bractwo Szkaplerzne, które po 60 latach. W 1917 liczyło 2297 sióstr i braci.

• W 1862 r. założono Bractwo Różańcowe. które z kolei w tym samym roku, 1917 skupiało 2250 braci i sióstr. Nasi ojcowie wiedzieli, powtórzę raz jeszcze: najpewniej zdąża za Chrystusem i naśladuje Go ten, kto naśladuje Maryję.

W duchu charyzmatu szkaplerznego - w duchu modlitwy, kontemplacji i pokuty - szukał Sługa Boży ks. proboszcz Jan Marszałek dróg zbawienia, ocalenia dla człowieka, dla naszych bliskich, dla naszych rodzin, tak wtedy, jaki dzisiaj pogubionych, zdezorientowanych, oszukanych przez świat. .. I dawał nam, jak dobry ojciec, Szkaplerz, nakładał go nam najczęściej przy naszej I Komunii św. z nadzieją, że Matka Boża zawsze będzie nas ochraniać, że nas poprowadzi bezpiecznymi drogami życia - drogą do nieba.

Oby i dzisiaj, szkaplerz był dla nas wezwaniem do czerpania z niewyczerpanych źródeł Bożego miłosierdzia. Oby był wezwaniem do apostolstwa, do głoszenia Miłosierdzia - Miłości Miłosiernej Chrystusa i Jego Matki. Jeszcze większego zaufania. Poznawania Prawdy. Dziś tego potrzebujemy, jako pielgrzymi nadziei. Jubileusz, który przeżywamy, niech nas prowadzi do tych, którzy potrzebują Boga z Jego darem pokoju i przebaczenia: do grzeszników, ale również do biednych, samotnych, opuszczonych.

Maryjo, stajemy przed Tobą i prosimy, prowadź nas do Chrystusa, a przez Niego do Ojca w Duchu Świętym. Prowadź nas drogą pełnienia woli Bożej. Niech nam o tym przypomina Twój szkaplerz. Jeśli pójdziemy tą drogą, to i nam uczyni Pan wielkie rzeczy i przez nas dokona wielkich rzeczy. Siłą i nadzieją na tej drodze niech będzie dla nas Najświętsza Eucharystia. Amen.

Ks. Stanisław Wójcik