Sprawozdanie z miesięcznicy z 16 sierpnia 2025

Nasza miesięcznica w sierpniu przypadła w sobotę i oczywiście po uroczystości Wniebowzięcia Matki Najświętszej. Musiała zatem wiązać się z modlitwą do Maryi Wniebowziętej. Już od kilku lat przybywa do nas w miesiącu sierpniu pielgrzymka z Bachowic, gdzie swoją posługę duszpasterską pełnił Sługa Boży ks. Jan w latach 1942 – 1951. Grupa liczyła 33 osoby pod przewodnictwem proboszcza ks. Jerzego Skórkiewicza, bardzo wrażliwego na kształtowanie kultu świętych. Swoimi działaniami duszpasterskimi wskazuje nieustannie potrzebę świadomego odkrywania obecności świętych w życiu Kościoła i pośród naszych codziennych trosk. Święci są bowiem prawdziwym bogactwem duchowym naszych wspólnot.

Mszy Świętej przewodniczył oczywiście ks. kan. Jerzy i zwrócił uwagę na konieczność naszego wysiłku w odkrywaniu działania Bożego u naszych świętych, zarówno za ich życia, jak i obecnie, przez świadomość ich ciągłej obecności w naszych wspólnotach. I chodzi tutaj zarówno o tych, którzy zostali już wyniesieni na ołtarze, ale i o tych, których procesy jeszcze się toczą. Ważna jest tu zatem nasza wiara i otwartość na odkrywanie łaski Bożej, która często nas zaskakuje.

Przy ołtarzu byli także nasi księża rodacy: ks. prof. Antoni Świerczek prorektor Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, ks. kan. Jacek Wróbel, emerytowany misjonarz. Do naszej modlitwy włączył się także ks. Paweł, polski misjonarz na Taiwanie, który był w odwiedzinach u swojej rodziny w naszej parafii. Nie mogło braknąć miejscowych duszpasterzy, ks. proboszcza Józefa Zajdy i ks. Jana Gałysa wikariusza. Był także ks. postulator Stanisław Mieszczak SCJ.

Ponieważ pogoda sprzyjała i temperatura obniżyła się już w tej wieczornej godzinie, więc po Mszy Świętej udaliśmy się na krótką modlitwę na cmentarz, do grobu Sługi Bożego. Wspomnieliśmy przy okazji także wszystkich kapłanów, spoczywających na naszym cmentarzu od wielu pokoleń.

Dziękuję POAK w naszej parafii za czynny udział w liturgii, za troskę o grób kapłanów na cmentarzu i za zorganizowanie godnego przyjęcia naszych gości. Fundator przyjęcia w restauracji chciał pozostać anonimowy, więc niech to będzie na chwałę Bożą i przysłuży się do postępu w procesie beatyfikacyjnym. Dziękuję panu organiście i panu kościelnemu za ich zaangażowanie w organizację tej naszej modlitwy. Dziękuję wszystkim obecnym na wspólnej modlitwie i tym, którzy łączą się z nami duchowo w tej godzinie. Dziękuję za obecność siostrze Elwirze i innym naszym siostrom, które zawsze zapewniają mnie o duchowej obecności z nami w tej godzinie.

W pracach procesu beatyfikacyjnego ciągle trwają przesłuchania świadków. Opatrzność Boża pozwala nam odkrywać wciąż nowych, którzy jeszcze żyją i mimo upływu czasu są w stanie uzupełnić obraz Sługi Bożego ks. Jana swoimi wspomnieniami, składanymi oczywiście pod przysięgą. Dziękuję zatem naszym parafianom, którzy podjęli odważnie ten wysiłek. Pewnie Pan nie pozostawi tego faktu bez swojego błogosławieństwa. Większość przesłuchań świadków odbywało się w sądzie Kurii diecezjalnej w Bielsku. Obecnie pozostało kilkoro świadków, którzy nie są w stanie dotrzeć do Bielska i wtedy trybunał musi udać się do miejsca ich zamieszkania. Stanowi to zatem dodatkową trudność.

Intensywnie trwają poszukiwania w archiwach IPN i w innych. Nasi historycy spieszą się z kwerendą w IPN, ponieważ pojawiają się różne głosy na temat przyszłości tej instytucji. Kto zna się na takiej pracy wie, że jest ona bardzo żmudna i efekty nie zawsze są proporcjonalne do wysiłku. Trzeba jednak tę pracę kontynuować.

Dużo czasu zajmuje także porządkowanie archiwum postulatora według zasad, które wymaga Stolica Apostolska. To też jest praca żmudna, choć wiele łatwiejsza niż kwerenda w przepastnych archiwach.

Dziękuję wszystkim, którzy wspierają nas nieustannie modlitwą i ofiarami w tych pracach. To pozwala spokojnie planować dalsze prace, zarówno w archiwach, jak dojazd do świadków. Dziękuję także pielgrzymom z Bachowic za ofiarę złożoną na cele procesu beatyfikacyjnego. Wydaliśmy ostatnio nowy karnecik z krótką notatką biograficzną o ks. Janie oraz z naszą modlitwą, którą niektórzy znają już na pamięć. Cieszmy się zatem już tym co zostało zrobione i trwajmy razem w dalszych wysiłkach.

Nie zapominajmy, że prosząc Pana Boga, za wstawiennictwem naszego Sługi Bożego, pogłębiamy naszą wiarę, potrafimy przyczynić się do pokonania zła w naszym środowisku i dajemy publicznie świadectwo naszych przekonań, co dzisiaj ma szczególne znaczenie.

Niech Pan wspiera nas wszystkich swą łaską na tej drodze.

 

 

 

ks. Stanisław Mieszczak SCJ
postulator