z artykułu Nasz Czas 34(2025) 6
Homilia wygłoszona przez ks. kan. Jerzego Skórkiewicza, proboszcza w Bachowicach podczas Mszy św. o błogosławieństwo Boże w prowadzonym procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. Jana Marszałka
16 sierpnia 2025
Drodzy Bracia w Chrystusowym kapłaństwie! Szczególnie: księże prałacie Józefie, proboszczu łodygowickiej Parafii i księże Stanisławie, pełniący posługę postulatora!
Droga siostro Elwiro od Sióstr Felicjanek!
Drodzy Parafianie z Łodygowic!
Kochani Parafianie z Bachowic!
Siostry i Bracia!
Mamy świeżo w pamięci wczorajszą uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wiemy, że to Ona dała najpiękniejszą odpowiedź na Boże powołanie; wzorem dla nas są Jej słowa z Nazaretu, z chwili zwiastowania - Maryja mówi: „Oto Ja, Służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego!".
Tu w Łodygowicach, w Waszej Parafii, od pokoleń ludzie kochają Maryję! Nie tylko z Nią się spotykają w tym kościele, nie tylko Ją uwielbiają, ale Jej piękną postawę, postawę miłowania Boga i bliźnich, taką postawę naśladują.
Jeśli bardzo kochamy Maryję, to nie dlatego, że Ona nam się osobiście ukazała; nie dlatego, że ksiądz w szkole o tym mówił albo powiedział w kościele piękne kazanie.
Nasza dzisiejsza postawa miłości wobec Maryi, to najczęściej wynik katechezy domowej, wynik słów i przykładu od rodziców i od dziadków.
Modlitwy: Zdrowaś Maryjo czy Pod Twoją obronę; Anioł Pański o 12.00 i Apel Jasnogórski o 21.00; godzinki, majówki, październikowy różaniec, roraty; pielgrzymki do Ry- chwałdu, Hałcnowa lub Szczyrku i do wielu innych miejsc...
Po odczytaniu życiowego powołania, w swoim przygotowaniu do wieczności czyli do spotkania z Bogiem i z Maryją, tym wszystkim żyli nasi: rodzice, dziadkowie, nasi przodkowie...
I my tak powinniśmy żyć!
Ale czasami dom rodzinny nie spełnia swojej roli katechetycznej, roli wychowawczej. Może jednak brakować dobrego przykładu czy słów zachęty w sprawach wiary, i wtedy poszukujący człowiek może trafić pod opiekę dobrych i mądrych ludzi, u których on sam lub jego przodkowie widzieli dobro, a nawet widzieli świętość.
Ci dobrzy ludzie, chociaż niekiedy już poumierali, to wierzymy i ufamy, że nie tylko oni sami są blisko Pana Boga, ale że także będą nas wspierać w ważnych dla nas sprawach i dlatego do takich osób zwracamy się o pomoc i opiekę, chociaż Kościół w swojej mądrości nie koniecznie wypowiedział się o świętości danej osoby ogłaszając ją błogosławioną lub świętą.
Ważne jest nasze przekonanie, ważne jest nasze zaufanie i wiara, i to one sprawiają, że w modlitwie prosimy takie osoby o pomoc: dlatego żona i matka modli się za swoje małżeństwo i za dzieci; młoda dziewczyna modli się o dobrego męża, a młodzieniec modli się o dobrą żonę; ktoś po maturze prosi o rozeznanie kapłańskiego czy zakonnego powołania; ktoś prosi o wytrwanie w sierpniowej abstynencji; a jeszcze ktoś inny prosi o pomoc w znalezieniu dobrej pracy...
I tu w pięknych Łodygowicach trwa taka nieustanna modlitwa, nie tylko poprzez sprawowaną każdego szesnastego dnia miesiąca Mszę świętą, ale i na pobliskim cmentarzu, gdzie swoje troski możemy i polecamy wstawiennictwu Sługi Bożego księdza prałata Jana Marszałka.
Nasza dzisiejsza modlitwa, niech umocni wiarę w to, że wszystko, co każdego miesiąca czynimy w naszej gorliwości pobożności, nie jest żądaniem czegokolwiek od Pana Boga, ale jest wynikiem naszej wiary w to, że sam Pan Bóg stawia pośród nas ludzi świętych, którzy dobrze odczytali swoje życiowe powołanie i są dla nas wzorem takiej postawy.
Nie ustawajmy zatem w tym, co dobrego możemy uczynić: i Wy, tu w pięknych Łodygowicach i My, w naszych, też pięknych Bachowicach! Amen.
ks. Jerzy Skórkiewicz - Bachowice