Zbliża się już 37 rocznica odejścia naszego Sługi Bożego ks. prałata Jana Marszałka do domu Ojca. Pamiętamy, że było 16 maja, w liturgiczny obchód świętego Andrzeja Boboli, Patrona Polski. W tym dniu podejdziemy do grobu kapłanów na cmentarzu w Łodygowicach, gdzie spoczywają też jego doczesne szczątki. Warto pamiętać przy tym, że przecież ten grobowiec przygotował właśnie on, kierując się swoimi przemyśleniami.
Czas wielkanocny wiąże się z odkrywaniem i przyjęciem prawdy o tym, że Chrystus prawdziwie zmartwychwstał. Mówi nam o tym Słowo Boże, a jego echem są nasze przepiękne pieśni wielkanocne, które pozwalają nam cieszyć się tą prawdą i wyrywają z naszego serca wyznanie: „Chrystus prawdziwie zmartwychwstał!”. On jest zwycięzcą śmierci, piekła i Szatana. Przyjęta prawda promieniuje potem w całej naszej postawie chrześcijańskiej. Dzielimy się nią z innymi i wzajemnie wspieramy się w jej pogłębianiu.
Od trzech miesięcy przywołujemy niektóre myśli Sługi Bożego ks. prałata Jana Marszałka związane z troską duszpasterską o chrześcijański charakter rodziny. Nie miał on wątpliwości, że hasło „rodzina Bogiem silna” nie jest sloganem propagandowym, ale wynika z doświadczenia wielu pokoleń rodzin prawdziwie chrześcijańskich. Właśnie w ideałach chrześcijańskich łatwiej odnaleźć pomoc w ukształtowaniu najważniejszych wartości, które stoją u fundamentu rodziny. Chodzi o zmysł chrześcijański u wiernych, prawe sumienie moralne oraz o doświadczenie i wiedzę religijną (por. KDK 52). Z drugiej strony miłość małżeńska bardzo często doznaje sprofanowania przez egoizm, hedonizm, niedozwolone praktyki przeciw poczęciu nowego życia oraz pewne uwarunkowania społeczne, psychologiczne i gospodarcze (por. KDK 47). Nasz Sługa Boży, opierając się na nauce Kościoła i doświadczeniach duszpasterskich zachęca wiernych do podjęcia bardzo konkretnych działań.
Kolejne nasze spotkanie modlitewne odbyło się w klimacie wielkopostnym. Ołtarz główny w kościele zakryty zasłoną wielkopostną wprowadza nastrój sprzyjający rozważaniu Męki Pańskiej, ale prowokuje także do refleksji nad własnym życiem. Ponadto nasza modlitwa o błogosławieństwo Boże w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. Jana Marszałka przypadła w poniedziałek po IV niedzieli, czyli po niedzieli Laetare. Ten klimat również był obecny w tekstach sprawowanej przez nas liturgii. Słyszeliśmy o radości wypływającej z naszej wiary, która nie pozwala zamknąć się jedynie w klimacie rozpaczania nad własnymi grzechami, ale dostrzegamy możliwość zmiany na lepsze w naszym życiu.
Myślę, że warto kontynuować zbieranie myśli Sługi Bożego ks. prałata Jana Marszałka na temat rodziny chrześcijańskiej. Niejednokrotnie w jego zapiskach do homilii i konferencji znajdziemy praktyczne sugestie jak można umocnić życie chrześcijańskie w rodzinach. Są to rady duszpasterza, który wiernie służył wspólnocie sobie powierzonej w Kościele.
Dobrze znane i bardzo wymowne jest przywiązanie ks. Jana do nabożeństw ku czci Matki Najświętszej. Z niego wyciąga przepiękny wniosek. Przywołując ewangeliczną scenę Nawiedzenia św. Elżbiety, gdy Maryja przyniosła do niej Jezusa pod swoim sercem, podkreśla, że wtedy Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1,38-41). To wspaniała wskazówka dla naszych rodzin, mówił ks. Jan. Wprowadzenie Maryi do życia w naszych rodzinach zapewni nam obecność Pana Jezusa, a w konsekwencji powiew Jego Ducha, Ducha Świętego. Duch Święty wprowadza pokój, jedność i wyzwala piękno w naszych rodzinach. W tym celu, po nawiedzeniu parafii przez Matkę Bożą w 1968 roku, wprowadził zwyczaj odmawiania różańca w rodzinach i praktyka ta została podjęta na wiele lat w rodzinach parafii.
Zakończenie roku 2025 zobowiązuje nas do podsumowania tego, co dokonuje się w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. prałata Jana Marszałka. Zacznijmy od ogólnego spojrzenia na to co zostało zrobione...
Zachęcam do przeczytania.
Nasze spotkanie modlitewne o rozpoznanie woli Bożej i błogosławieństwo w pracach procesu beatyfikacyjnego przypadło tym razem tuż przed rozpoczęciem Wielkiego Postu, w dniach modlitwy o trzeźwość. Właśnie ten temat w posłudze Sługi Bożego ks. Jana Marszałka podjął kaznodzieja i przewodniczący celebracji ks. kan. Jacek Furtak, nasz rodak. Pamiętał przecież czasy duszpasterzowania ks. Jana, w których troska o trzeźwość była źle przyjmowana w pewnych środowiskach. Kaznodzieja przywołał kilka przykładów mądrych poczynań duszpasterskich ks. Jana, a szczególnie jego przyzwolenie na dekorację Grobu Pańskiego z mocnymi akcentami troski o dzieci i rodziny dotknięte problemem uzależnienia alkoholowego.
Kontynuujmy dalej poszukiwanie myśli Sługi Bożego ks. Jana Marszałka na temat rodziny chrześcijańskiej. W poprzednim miesiącu naszą refleksję zakończyłem obrazem matki, która jak słońce ożywia relacje rodzinne swoją miłością i ofiarnością, a przez jej postawę strumień łaski Bożej spływa na wszystkich jej członków.
Pierwsze spotkanie modlitewne w tym roku poprowadził ks. Krzysztof Dudek SCJ, promotor sprawiedliwości w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. prałata Jana Marszałka. Interpretując Ewangelię czytaną tego dnia w Kościele, o uzdrowieniu człowieka sparaliżowanego, podkreślił trzy ważne fakty. Po pierwsze wiarę w Chrystusa Zbawiciela, bo tylko On mógł uzdrowić chorego. Po drugie troskę o chorego, który został przyniesiony do Pana Jezusa przez przyjaciół. Po trzecie związek odpuszczenia grzechów z uzdrowieniem. W taki właśnie sposób także Sługa Boży ks. Jan posługiwał we wspólnocie Kościoła. Pogłębiał wiarę swoich parafian w Chrystusa Zbawiciela, troszczył się o nich i przyprowadzał ich do Chrystusa oraz troszczył się o ich wyzwolenie z niewoli grzechu, by mogli być umocnieni także fizycznie łaską z nieba.
W kontekście zaczynającego się nowego roku 2026 i niedawno przeżywanego święta Świętej Rodziny z Nazaretu spróbujmy pozbierać niektóre myśli Sługi Bożego ks. Jana Marszałka na temat rodziny chrześcijańskiej i życia rodzinnego w duchu Ewangelii.
Z jego sposobu mówienia na ten temat możemy przypuszczać, że już w domu rodzinnym nasiąknął tymi ideałami. Bardzo głęboko pojmował szczególnie religijny wymiar małżeństwa i rodziny. Przepiękną myśl w tym temacie znajdujemy w jednej z homilii, wygłoszonej przez ks. Jana z okazji pięćdziesięciolecia małżeństwa pewnego małżeństwa z naszej parafii. Powołuje się on na nauczanie Kościoła, wyjaśniając, czym jest błogosławieństwo otrzymane przy ołtarzu, na początku wspólnej drogi dwojga młodych. Ono tworzy między nimi niejako „miejsce święte”. A w miejscu świętym składa się ofiarę Panu Bogu. Tak zatem i małżonkowie, najpierw sami a potem wraz z dziećmi, „składają codziennie ofiarę ze swoich modlitw, prac, łez i cierpień”. Ofiara ta jest ubogacona wzajemną miłością małżonków i dzieci. Oczywiście, Pan Bóg nigdy nie pozostaje dłużny człowiekowi, więc w odpowiedzi na tę ofiarę nie skąpi łaski swojego błogosławieństwa tej wspólnocie.