Listopadowej modlitwie za zmarłych towarzyszy światło i ciepło palącego się znicza, nostalgiczne spojrzenie na groby naszych bliskich wraz ze wspominaniem wspólnej przeszłości. Ale przecież nie tylko! My wierzący wiemy, że to światełko jest odblaskiem świecy paschalnej, czyli znaku Zmartwychwstałego Chrystusa. Ciepło to moc miłości, która łączy nas ze zmarłymi w czyśćcu, a jej źródłem jest Serce Boga. Cmentarz dla nas to nie miasto umarłych, ale miejsce oczekiwania na przebudzenie naszych ciał do życia wiecznego. Pojawia się nie tylko nostalgia za tymi, którzy odeszli, ale wzrasta wdzięczność Panu Bogu za te osoby i za to, co nam pozostawiły. 

Dzień 16 października przywołuje nam na pamięć wydarzenia z roku 1978, kiedy to na stolicę św. Piotra w Rzymie został wybrany kardynał krakowski Karol Wojtyła, dzisiaj św. Jan Paweł II. Oprócz zaskoczenia i wielkiej radości, które opanowały nasze społeczeństwo, warto podkreślić, że w naszych parafiach i wspólnotach mobilizowano się spontanicznie do duchowego wspierania naszego Rodaka w jego posłudze. Podobnie było w Łodygowicach. Szczególny przykład w tym względzie dawał nam sam Ksiądz prałat Jan Marszałek. Niewątpliwie cieszył się i on ze wszystkimi, ale jako gorliwy duszpasterz zdawał sobie sprawę jak bardzo trzeba nowego papieża wspierać duchowo. Warto w tym względzie przywołać świadectwo ks. Józefa Niedźwiedzkiego, które będzie publikowane niedługo w przygotowywanej książce o ks. Marszałku. 

Nasza refleksja w miesiącu październiku snuje się wokół różańca, wokół misji oraz wokół wielkich wydarzeń jakie przeżywaliśmy w 1978 roku, kiedy to kardynał krakowski Karol Wojtyła rozpoczął swoją posługę na Stolicy świętego Piotra w Rzymie. Wszystko to wiąże się bardzo mocno z postacią naszego ks. prałata Jana Marszałka.

Z różańcem w ręku widzieliśmy go bardzo często. Modlił się na nim w kościele, modlił się gdy czekał na penitentów w konfesjonale oraz gdy w ciągu dnia nieraz chodził wokół kościoła. Gdy odwiedzaliśmy go w czasie choroby w jego mieszkaniu na plebanii, różaniec trzymał w rękach lub leżał on w zasięgu ręki na stole. Jakże tutaj nie przypomnieć z jakim głębokim przekonaniem uczył nas odmawiania różańca w czasie przygotowania do I Komunii Świętej. Doświadczenie tych chwil pozostało głęboko w naszych sercach do dzisiaj. W jednym ze swoich kazań, które wygłosił w czasie wprowadzania obrazu Matki Bożej do kościoła w Skrzypnem, dla wyrażenia swoich uczuć posłużył się tekstem wzruszającej i bliżej nieznanej nam pieśni:

 W zaproszeniu na nasze spotkanie modlitewne zachęcałem do postawy wdzięczności Panu Bogu za dzieło ks. Jana Marszałka pośród nas. Zachęcałem do tego już niejeden raz i świadomość tej wdzięczności z pewnością żyje między nami. A nie chodzi jedynie o wspominanie dobrego przykładu tego kapłana albo o docenianie tego wszystkiego co zrobił dla naszej wspólnoty. Chciałby spojrzeć szerzej na to, co dokonało się przez niego. Trzeba nam odwołać się do tajemnicy Mistycznego Ciała Chrystusa, czyli Kościoła i do prawdy, że członkowie tej wspólnoty mogą ubogacać się wzajemnie swoim duchowym potencjałem. Tak więc wiara, Boża mądrość, roztropność, miłość, zdolność do ofiarności ks. Marszałka ubogacały i nadal ubogacają żywą wspólnotę naszej parafii i właśnie Kościoła. By jednak te dary mogły w nas owocować, trzeba o tych możliwościach wiedzieć, cieszyć się nimi i dziękować za to bogactwo Panu Bogu. Czy byłoby nas tylu kapłanów przy ołtarzu, gdyby nie jego wiara, jego miłość do Chrystusa? Umiejmy za to gorąco dziękować. A wdzięczność Panu Bogu przyczyni się do uproszenia kolejnych łask na drodze naszego duchowego rozwoju.

 

 Mijają kolejne miesiące naszego kalendarza, systematyczne coś się zmienia w naszym życiu osobistym i społecznym i tak tworzy się historia. Owszem, można żyć jedynie obecną chwilą i puszczać w niepamięć to co było wczoraj albo przedwczoraj. Jednak nawet pobieżna refleksja podpowiada nam, że wiele możemy nauczyć się z tego co przeżyliśmy sami, a także z doświadczenia poprzednich pokoleń. Nie na próżno powstało powiedzenie, że historia jest nauczycielką życia. Właśnie między innymi nasza historia uczy wdzięczności ludziom, a przede wszystkim Panu Bogu za dziedzictwo, które do dzisiaj nas ubogaca.

 

 

 Nasza modlitwa o błogosławieństwo Boże w przygotowaniach do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego przypadła tym razem w miesiącu sierpniu, tak bogatym w doświadczenia historyczne w naszej Ojczyźnie. Ten czas rozbrzmiewa także gorącą modlitwą do Matki Najświętszej. I tu właśnie włączamy także naszą szczególną intencję, związaną z troską o rozpoznanie woli Bożej w sprawie ks. Marszałka. Ks. Prałat uczył nas przecież modlitwy i zaufania do Matki Najświętszej, aż niektórzy pytali czy to nie za dużo. On odpowiadał spokojnie, że gdzie jest Matka Najświętsza, tam objawia się działanie Ducha Świętego, a tego potrzeba nam wszystkim, na każdym odcinku naszego życia chrześcijańskiego.

 Przed nami kolejne spotkanie modlitewne, w którym chcemy prosić o błogosławieństwo Boże w przygotowaniach do rozpoczęcia oficjalnego już procesu beatyfikacyjnego ks. Jana Marszałka. Jak wiemy, nie chodzi tutaj jedynie o podkreślenie niewątpliwych zasług ks. Jana dla naszej społeczności, ale o dostrzeżenie Bożego działania łaski, zarówno w czasie jego życia i posługi kapłańskiej, jak i po jego śmierci. W ten sposób wzrasta nasza wiara w tajemnicę świętych obcowania, czyli posługując się bardziej zrozumiałym językiem Katechizmu, wzrasta nasza wiara w tajemnicę komunii świętych w Kościele (por. KKK 946 nn). Komunia zaś to coś podobnego do wspólnoty, jednak uwydatnia dzielenie się posiadanym dobrem przez osoby będące w tej komunii, czyli przez świętych. I chodzi tutaj o wszystkich, którzy zostali obdarowani łaską Ducha Świętego, czyli nawet o na grzesznych, ale noszących dar dziecka Bożego w sobie.

Kolejna miesięcznica naszej modlitwy o błogosławieństwo Boże w przygotowaniach do procesu beatyfikacyjnego ks. Jana Marszałka przynagla nas do pogłębiania daru jaki otrzymaliśmy i nadal otrzymujemy od Pana Boga za pośrednictwem ks. Jana Marszałka. 

 

Nasze miesięcznice, w czasie których modlimy się o światło do rozpoznania woli Bożej w sprawie księdza Jana Marszałka oraz o błogosławieństwo w pracach przygotowawczych do rozpoczęcia jego procesu beatyfikacyjnego, stanowią już ważny moment w życiu naszej rodzinnej parafii w Łodygowicach.

Nasza modlitwa we wtorek 16 czerwca w Łodygowicach przyniosła nam wiele radości. Ze względu na odwołanie ścisłych ograniczeń, związanych z pandemią, było nas więcej i mamy nadzieję, że wszystko prowadzi powoli do zakończenia tego wielkiego zła. Potrzeba jednak nadal naszej ufnej modlitwy w pomoc Bożą.