Grób Księdza Jana Marszałka

 

Zbliża się 32 rocznica śmierci ks. Jana Marszałka. Jak zwykle gromadzimy się na modlitwie o rozeznanie woli Bożej w jego sprawie i prosimy o błogosławieństwo Boże w pracach przygotowawczych do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego. Rocznica ta staje się także dobrą okazją do głębszej refleksji nad tajemnicą chrześcijańskiej śmierci, przeżywanej w jedności ze wspólnotą Kościoła. Możemy bowiem postawić sobie pytanie - dlaczego ten moment nie był dla ks. Marszałka tragedią, ale momentem świętym?

Mimo trudności związanych z wciąż groźną pandemią, spotkaliśmy się znowu wspólnie przy ołtarzu w Łodygowicach, zachowując oczywiście przepisy sanitarne. Jedni uczynili to duchowo, o czym zapewniały mnie między innymi siostry zakonne pochodzące z naszej parafii. Ale także wspólnota zgromadzona w kościele była znacząca, a w niej swoją szczególną obecność zaznaczyła jak zwykle Akcja Katolicka naszej parafii, z pocztem sztandarowym i posługą w czasie liturgii.

Jednym w wielkich pragnień człowieka, chyba nie tylko w dzisiejszych czasach, jest pragnienie pokoju. Szuka się go za wszelką cenę zawierając wciąż nowe traktaty pokojowe, gromadząc zasoby finansowe i wzbogacając arsenały militarne. A wojen jest coraz więcej na świecie. Chciałoby się powtórzyć za Jeremiaszem: Oczekujemy pokoju – ale nie ma nic dobrego; czasu uleczenia – ale oto przerażenie! (Jer 8,15).

Dobry Bóg dał nam możliwość kolejnego spotkania przy ołtarzu w Łodygowicach. W takich momentach doświadczamy pośród nas także obecności ks. Jana Marszałka. Jest to w końcu prawda o obcowaniu świętych we wspólnocie Kościoła Chrystusowego.

Bardzo dziękujemy księdzu Stanisławowi Czernkowi za przewodniczenie naszej dzisiejszej modlitwie i przywołanie w homilii tych trzech filarów życia księdza Jana, czyli krzyża, Eucharystii i miłości do Matki Najświętszej. Pewnie każdy z nas wymieniłby jeszcze inne, ale na tym polega wielkość takiej postaci jak ksiądz Jan, że nie da się jej opisać w jednym zdaniu i potrafi ona zafascynować swoim bogactwem duchowym w przeżywaniu wiary i służby Chrystusowi. Tak jak pisałem w zaproszeniu na dzisiejszą naszą celebrację, nasi święci, a zatem także i ks. Marszałek, ubogacają naszą wspólnotę i całe środowisko w którym żyją. Ubogacają swoją wiarą i budzą pragnienie lepszego życia. Potwierdza nam to nasze ludowe przysłowie: „Z kim przestajesz, takim się stajesz”.

Obecność świętych we wspólnocie Kościoła jest jedną z prawd naszej wiary. Cieszymy się gdy doświadczamy ich bliskości. Stanowią oni bogactwo duchowe Kościoła i każdego z nas. Wspierają nas bowiem na drodze pogłębiania wiary, uwrażliwiają na potrzeby drugiego człowieka obok nas oraz ukazują prawdziwy ideał człowieczeństwa w oparciu o prawo Boże, które nie podlega zmianom kulturowym, panoszącym się ideologiom czy też lansowanym modom. Jest prawdą, że człowiek wyrasta i dojrzewa w swojej kulturze, nabywa umiejętności życia od swoich bliskich, ze swojego środowiska, ale kierunek pełnego rozwoju wskazuje nam Bóg i ostatecznie to On przyzywa nas do siebie. Człowiek jest bowiem stworzony na Jego obraz.

Nasza miesięcznica w lutym odbyła się we wtorek przed Środą Popielcową. W parafii odbywało się wtedy Czterdziestogodzinne nabożeństwo. Obostrzenia związane z pandemią zostały nieco poluzowane, choć wszyscy zachowaliśmy podstawowe zasady obowiązującego reżimu.

Ewangelia w tym dniu (Mk 8, 14-21) opisywała, jak Pan Jezus skarcił Apostołów za brak zaufania wobec Niego. Widzieli wiele cudów dokonywanych przez Mistrza, między innymi cuda rozmnożenia chleba, a nie potrafili jeszcze zrozumieć Jego misji. Zamiast zwrócić się do Niego o pomoc w trudnościach, w których się znaleźli, szukali własnych nieudolnych rozwiązań. Warto te wyrzuty Pana Jezusa odnieść w jakimś sensie i do nas. Pan Bóg wiele zdziałał poprzez ks. Marszałka, szczególnie w naszej parafii, więc starajmy się rozpoznać wartość tych darów, a szczególnie wielki dar obecności tego wspaniałego człowieka pośród nas. Wyrazem naszej wdzięczności dla Pana Boga będzie pielęgnowanie pamięci o naszym duszpasterzu i odwoływanie się do jego pośrednictwa przed Bogiem w różnych naszych trudnościach. Łaskę Bożą trzeba rozpoznać, przyjąć i być za nią wdzięcznym.

 

Tajemnica przebywania ze świętymi nie ogranicza się jedynie do wspominania ich historii życia i dzieł, których dokonali. To przychodzi nam najłatwiej. Natomiast trzeba dostrzec coś znacznie więcej. Oni ciągle żyją z nami i stanowią integralną część naszej wspólnoty Kościoła. W czasie każdej Mszy Świętej kapłan kończy prefację przypomnieniem, że modlimy się wtedy z „aniołami i świętymi”. W tym wyraża się bogactwo Kościoła, który gromadzi wiernych na ziemi, rozciąga się do naszych braci w czyśćcu i żyje bogactwem świętych, którzy przebywają w niebie, ale są nam także bardzo bliscy. Sam Pan stworzył tę jedność communio, więc możemy sobie wzajemnie pomagać.

Również tym razem musieliśmy dostosować się do ograniczeń związanych z pandemią, jednak wierzę, że duchowy wymiar naszej miesięcznicy na tym nie ucierpiał. Grupka wiernych w kościele była uzupełniona duchową obecnością tych, którzy nas zapewniali o trwaniu na modlitwie wraz z nami.

Rozpoczynamy nowy rok w naszym życiu. Gdy mówimy "nowy" budzą się nasze nadzieje na coś lepszego, mając w pamięci trudności roku ubiegłego. Nasza nadzieja na lepsze nie jest jednak próżna i bezpodstawna, bo opiera się na wierze chrześcijańskiej (por. Rz 5,5). Jeżeli Bóg z miłości do nas wchodzi w naszą historię i niczym dobry brat staje przy nas, wtedy i doczesność nabiera innego kolorytu i otwiera się przed nami jasna perspektywa życia wiecznego.

W klimacie adwentowego oczekiwania i przy ograniczeniach związanych z pandemią modliliśmy się, jak zwykle każdego szesnastego dnia miesiąca, o rozpoznanie woli Bożej i o błogosławieństwo w przygotowaniach do procesu beatyfikacyjnego ks. Jana Marszałka. Mszy Świętej przewodniczył ks. Jan Cendrzak. Byli także obecni ks. prałat Józef Zajda proboszcz, ks. Andrzej Kuźma wikariusz oraz ks. Stanisław Mieszczak postulator. Jak zwykle swoją wytrwałą obecność zaznaczyli członkowie Akcji Katolickiej, ze sztandarem i posługą podczas liturgii. Do ograniczonej liczby uczestników w kościele łodygowickim dołączyli się duchowo także inni, szczególnie dzięki transmisji internetowej, zapewnionej przez naszego pana organistę. Homilię wygłosił ks. postulator.